Harry in a Hurry – Timothy Knapman / Gemma Merino

Gemma Merino zauroczyła mnie swoimi nietuzinkowymi historyjkami o krokodylu THE CROCODILE WHO DIDN’TLIKE WATER, krówce THE COW WHO CLIMBED A TREE, czy owieczce THE SHEEP WHO HATCHED AN EGG, dlatego spieszę przedstawić Wam opowieść o przyjaźni, która powstała pomiędzy dwoma różnymi charakterami – Zającem i Żółwiem. To ponadczasowa opowiastka z morałem, wspaniale wpasowująca się w dzisiejszą rzeczywistość.

Tytułowy Harry to postać, która żyje w ciągłym pośpiechu – szybko mówi, szybko je, szybko jeździ na swoim skuterze, zupełnie nie zwracając uwagi na otaczający go świat.

Tempo jego życia jest zawrotne, do momentu kiedy rozpędzony na swoim skuterze wpada do stawu…

Równolegle poznajemy innego bohatera – żółwia. Jak się pewnie domyślacie jest on w tej historii symboliczną oazą spokoju. Szczęście w nieszczęściu polega na tym, iż „kąpany w gorącej wodzie” zając zostaje wyłowiony z przymusowej zimnej kąpieli właśnie przez tego oto żółwia.

I co tu począć, kiedy pojazd rozbity, a zając pokiereszowany?

Na szczęście Harry znajduje schronienie i opiekę w przytulnym domu żółwia, gdzie zmuszony jest cierpliwie czekać aż wydobrzeje. Jego wybawca oferuje także pomoc w naprawie skutera, tyle że może okazać się to dość czasochłonne. Może jednak taki obrót sprawy wyjdzie zabieganemu kłapouchowi na dobre?! Zapewne, gdyż te okoliczności sprawiają, że Harry zaczyna dostrzegać to, co wokół niego się dzieje i zwracać uwagę na rzeczy, których do tej pory zupełnie nie zauważał.

Co więcej, jest mu z tym całkiem dobrze! Nowy styl życia stopniowo zaczyna mu odpowiadać. Świat wydaje się być od teraz zupełnie inny, a co najważniejsze, Harry zyskuje coś bardzo wartościowego – przyjaźń.

A jaką frajdę i doświadczenia, o których nawet wcześniej nie marzył, z tej całej sytuacji ma żółw? Popatrzcie! W takim tempie na pewno nie mógłby się poruszać, gdyby nie jego nowy przyjaciel! 😉

Zarówno tekst, jak i obrazy są dynamiczne i żywe, a historyjka bardzo adekwatna do naszej codzienności. Polecam!