We Love You, Hugless Douglas – David Melling

Przytulaśny brunatny miś gościł już u mnie na blogu, a książki z jego udziałem zawsze przyprawiają mnie o dobry humor. Zresztą nie tylko mnie, ale też małych słuchaczy, którzy za każdym razem słuchają z zainteresowaniem i uśmiechem na twarzy, zadając mnóstwo pytań. Hugless Douglas oraz Don’t Worry Hugless Douglas to dwa tytuły z serii, które Wam już opisywałam. Zbliżają się Walentynki, więc pomyślałam, iż warto przedstawić kolejną książeczkę o uwielbiającym uściski bohaterze! Nie sposób mu się oprzeć!

Sympatyczny niedźwiadek zawsze służy pomocą swoim przyjaciołom. Podobnie dzieje się i tym razem. W piękny słoneczny dzień wybiera się w poszukiwaniu kolegów do zabawy. Po drodze natrafia na małą owieczkę Flossy, która bawiąc się w chowanego, utknęła na drzewie. Douglas czym prędzej uwalnia koleżankę, z którą wspólnie wyrusza w poszukiwaniu jej najlepszej przyjaciółki. Na szczęście po pewnym czasie zguba odnajduje się.

Niedźwiadek z pewną dozą smutku obserwuje grupki dobrze bawiących się zwierząt napotkanych po drodze. Wydaje mu się, iż nie ma prawdziwego przyjaciela. Ale czy ma rację? Dlaczego czuje się taki samotny?…

…Przecież wszystkie zwierzęta KOCHAJĄ Douglas’a! Jak w ogóle mógł mieć jakiekolwiek wątpliwości!!!

A jak miło się do niego przytulić!

Pamiętajmy, iż zawsze warto okazywać uczucia i mówić o przyjaźni i miłości.

Historia w całości:

 

Ćwiczenia uzupełniające znajdziecie rownież na stronie http://www.huglessdouglas.co.uk w zakładce Fun Stuff.

 

 

 

 

Reklamy

Giraffes Can’t Dance – Giles Andreae / Guy Parker-Rees

Czy żyrafy potrafią tańczyć? Na to pytanie odpowie Wam Gerald – bohater uroczej i wzruszającej opowieści, do której wnętrza wspólnie zajrzymy już za chwilę. Naprawdę warto!

Gerald marzy o wzięciu udziału w organizowanym w dżungli konkursie tańca. Problem polega na tym, że nie potrafi tańczyć tak jak inne zwierzęta. Jest z tego powodu wyszydzany i czuje się samotny.

Wysłuchawszy jednak mądrej rady świerszcza – który zdradził, iż wystarczy wsłuchać się w odgłosy natury, a nogi same porwą się w rytm muzyki – Gerald nie poddaje się i postanawia wystąpić w konkursie. Zamyka oczy i wczuwa się w otoczenie, co pozwala mu usłyszeć wiele pięknych dźwięków i ponieść się emocjom. Żyrafa z lekkością wypląsuje taniec swojego życia.

Mieszkańcy dżungli zaniemówili z wrażenia i zaczęli oklaskiwać jego występ. Bohater swoją postawą pokazuje, że zawsze warto pozostawać sobą i nie rezygnować z poszukiwań własnej drogi, by poczuć się szczęśliwym.

Całość historii napisana jest melodyjnym wierszem, a wartościowa treść okraszona jest żywymi ilustracjami. Ta cudowna, metaforyczna opowieść o zwycięstwie nad życiowymi przeciwnościami skradła moje serce! Szczerze polecam!

Giraffes Can’t Dance w wersji animowanej – klik.

Pomysły na wykorzystanie książeczki na zajęciach można znajdują się tu – klik, karty pracy można pobrać tutaj. Po inne inspiracje zapraszam również na moją tablicę na Pinterest.

How to Hide a Lion at School – Helen Stephens

Oto kolejna niezwykła przygoda wyjątkowej pary przyjaciół – Iris i jej lwa. W pierwszej części dziewczynka próbowała ukryć zwierzę w domu, co wcale nie było takie łatwe (How to Hide a Lion). Kolejne próby ukrycia czworonoga były przed babcią (How to Hide a Lion From Grandma), a tym razem dzieje się jeszcze więcej, bo lew wkrada się za Iris do szkoły, co wywołuje nie lada zamieszanie.

Oczywistym jest fakt, że lwom nie wolno chodzić do szkoły, jednakże przyjaciel Iris nie chce się z nią rozstawać. Chcąc towarzyszyć jej na każdym kroku, niejednokrotnie zakrada się za nią do klasy, co nie spotyka się z aprobatą Miss Holland – nauczycielki dziewczynki. Wielokrotnie zdarzało się, że wychowawczymi odnajdywała jego kryjówkę, natychmiast odsyłając go do domu.
Pewnego dnia Lew postanawia zaczekać na Iris i nieświadomie ucina sobie drzemkę na dachu szkolnego autobusu. Tym sposobem jako pasażer na gapę dołącza do szkolnej wycieczki do muzeum. Jak się zapewne domyślacie, tu zaczynają się niespodziewane przygody… Czy uda mu się zakamuflować w rycerskiej zbroi? A może bardziej skuteczne będzie przebranie się za mumię egipską? O, nie!!! Niestety i tym razem ukryty zwierzak zostaje zidentyfikowany!!!
Na szczęście pewna sytuacja sprawi, że lew zyska w końcu sympatię nauczycielki. Co to takiego? Popatrzcie sami:
Jak widać Lew ponownie okazał się bohaterem!
Zabawna fabuła, urocze ilustracje oraz dynamiczne tempo opowieści zachęcają do sięgnięcia po tę ciepłą opowieść. Polecam!
Pomysły na wykorzystanie książeczki na zajęciach można znaleźć tutaj.

Marvin Wanted More – Joseph Theobald

Marvina i Molly – czyli owczy duet – przedstawiałam Wam już na blogu w recenzji publikacji MARVIN GETS MAD w ramach akcji High5. Jestem pewna, że te sympatyczne postacie zachwyciły czytelników swoim urokiem 😉 Dziś powracają z jeszcze większym natężeniem emocji – zapewniam, że będzie się działo!

Marvin nie jest zadowolony ze swojego wyglądu ani posiadanych umiejętności. Twierdzi, że jest mały i nie potrafi ani szybko biegać, ani wysoko skakać – w przeciwieństwie do innych owieczek. Mimo zapewnień Molly, iż niczego mu nie brakuje i każdy lubi go takiego jakim jest, Marvin postanawia coś zmienić. Nie zdaje sobie jednak sprawy, iż będzie to lekcja, która sporo będzie kosztowała zarówno jego, jak i otaczające go środowisko…

Marvin zaczyna jeść wszystko, co staje na jego drodze i nie ma w tym umiaru!!! Pożera trawę, krzaki, a nawet drzewa i stopniowo przybiera gigantycznych rozmiarów. Molly próbuje go przystopować, ale bez rezultatów! Robi się coraz bardziej niebezpiecznie…

Marvin staje się postrachem całego otoczenia i nic nie jest w stanie go powstrzymać! Sytuacja staje się nie do opanowania… Znikają góry, lasy, jeziora, rzeki… A Marvin wciąż chce więcej!

Co jeszcze jest w stanie połknąć ten nieokiełznany baran??? Kulę Ziemską!!! To niewiarygodne!

W końcu nastaje moment opamiętania! Marvina dopada refleksja i tęsknota za pięknym światem, za przyjaciółmi, a w szczególności za Molly. Samotność jest tak silna, iż powoduje bardzo złe samopoczucie… PO CHWILI CISZY nastaje głośne BAAAA…

…i wszystko wraca na swoje miejsce, a Marvin do swoich poprzednich rozmiarów. To doświadczenie pozwala mu polubić siebie takim jakim jest! Szkoda tylko, że aż takim kosztem.

Historia w całości:

 

Where’s your Eee-orrh? – Lydia Monks

Moją sympatię do twórczości L. Monks zapoczątkowała styczność z publikacją Aaaaarrgghh Spider!, która przypadkowo wpadła w moje ręce jakiś czas temu. Potem stopniowo poznawałam kolejne książeczki jej autorstwa, które nie tylko zachwyciły mnie od strony graficznej, ale także przypadł mi do gustu jej styl przekazu treści. Lydia Monks współpracuje z wieloma znanymi autorami wcielając się w rolę ilustratora, bądź też tworzy własne opowieści od A-Z. Jestem przekonana, iż wiekszość z Was doskonale zna historie: WHAT THE LADYBIRD HEARD, WHAT THE LADYBIRD HEARD NEXT czy SHARING A SHELL, do których szatę graficzną stworzyła właśnie Lydia Monks.

Dziś chciałabym zaprezentować uroczą opowieść o pewnym osiołku, który nagle stracił głos! Mowa tu o Dicky Donkey, który każdego ranka stawiał na nogi całą okolicę za sprawą niesamowicie głośnego i charakterystycznego eee-orrh! Zbuntowani sąsiedzi powoli mieli dość tych porannych alarmów i jednogłośnie stwierdzili, iż osiołek musi odejść. Przerażony Dicky zamilkł… Dosłownie!

Następnego ranka nie wydał z siebie najmniejszego dźwięku. Czy ta przypadłość minie? Jak ją wyleczyć? Czy Dicky Donkey dojdzie do siebie? Czy sąsiedzi choć przez chwilę zatęsknią za hałaśliwym zwierzątkiem?  Na te i wiele innych pytań znajdziecie odpowiedzi sięgając po tę kolorową i pełną emocji publikację. Poniższe ilustracje uchylą rąbka tajemnicy:

Jak widać ciągłe narzekanie nie zawsze przynosi zamierzone efekty, a co gorsza, często nie potrafimy w pełni docenić tego, co mamy na co dzień w zasięgu ręki.

Zobacz również prezentację publikacji I WISH I WERE A DOG w zakładce CHILDREN’S BOOKS IN PICTURES (szukaj alfabetycznie), Eeeek, Mouse! oraz Mungo Monkey to the Rescue.

Red Rockets and Rainbow Jelly – Sue Heap / Nick Sharratt

Poznajcie Nick’a i Sue – parę przyjaciół, którzy mimo odmiennych upodobań darzą się niezwykłą sympatią. Nick lubi czerwone jabłka, Sue preferuje zielone gruszki, chłopiec woli pomarańczowe włosy, Sue natomiast podobają się włosy w kolorze fioletowym. Przewracając stronice książki, mały czytelnik stopniowo poznaje gusta tych sympatycznych bohaterów, co  z pewnością zachęci go do podzielenia się własnymi upodobaniami z innymi rówieśnikami.

Książeczka napisana jest prostym językiem i będzie wspaniałym narzędziem do wprowadzenia bądź utrwalenia kolorów oraz rozmowy o tym, co dzieci lubią, a za czym raczej nie przepadają. Ilustracje przyciągają oko żywymi barwami i sprawią, że mali słuchacze będą chcieli powracać do tej lektury wielokrotnie. Zobaczcie sami:

 

Inne propozycje autorstwa Nick’a Sharratt’a opisane na blogu znajdziesz tu – klik.

Zajrzyj również do zakładki CHILDREN’S BOOKS IN PICTURES, gdzie znajduje się pokaz slajdów publikacji Faster Faster Nice and Slow tego samego duetu autorskiego (szukaj alfabetycznie).

W świat kolorów zabiorą czytelnika również publikacje: WOW SAID THE OWL, HOORAY FOR FISH!, SOMETHING BEGINNING WITH BLUE, THE DAY THE CRAYONS QUIT, THE DAY THE CRAYONS CAME HOME  CAT’S COLOURS raz CRAYON. Ta ostatnia znajduje się w zakładce CHILDREN’S BOOKS IN PICTURES.

 

Oliver’s Wood – Sue Hendra

O zmroku – jak tylko na niebie pojawiają się gwiazdy, a księżyc rozświetla horyzont –  do życia budzą się liczne stworzenia zamieszkujące las. Jednym z nich jest Oliver – sowa, która uwielbia nocne zabawy ze swoimi przyjaciółmi. Wraz z nietoperzami, borsukami oraz jeżami wspólnie odkrywają tajniki ciemnego lasu.

Pewnego razu Oliver przypadkowo przegapia porę sowiego snu i jest świadkiem pięknego wschodu słońca. Ptak jest zafascynowany tym widokiem i pragnie podzielić się swoimi spostrzeżeniami z kolegami. Niestety nie może ich nigdzie znaleźć. Spotyka natomiast inne, nieznane mu dotąd zwierzęta – króliki, wiewiórki i motyle.

Problem w tym, że żadne z nich nie ma specjalnej ochoty na nawiązanie bliższych kontaktów z naszym bohaterem. Oliver czuje się bardzo samotny. Tak bardzo chciałby podzielić swoją radość i opowiedzieć o niesamowitym doświadczeniu. Z przejęcia i zmęczenia w końcu zasypia.

Jakże wielka jest jego radość, gdy po przebudzeniu się jego oczom ukazują się starzy dobrzy znajomi!

Za pomocą nieskomplikowanego języka – zawierającego także elementy opisowe ( batty bats, stripy badgers, spiky hedghogs ) oraz dźwiękonaśladowcze ( flutter, whizz, tu-whit-tu-whoo, snuffle) – autorka wprowadza czytelnika w kolorowy świat przyrody, przedstawia leśne stworzenia oraz porusza tematykę przyjaźni. Proste, ale jakże przyciągające oko ilustracje, nie tylko mistrzowsko uzupełniają tekst , ale  również stymulują wyobraźnię małych odbiorców. Polecam!

Do wnętrza książeczki zajrzysz tutaj.

Sue Hendra gościła już u mnie na blogu – zachęcam do przeczytania recenzji publikacji BARRY THE FISH WITH FINGERS, KEITH THE CAT WITH THE MAGIC HAT oraz NORMAN THE SLUG WITH THE SILLY SHELL.