There Was an Old Lady Who Swallowed the Sea – Pam Adams

Uwaga Wielbiciele książeczki THERE WAS AN OLD LADY WHO SWALLOWED A FLY! Mam dla Was dobrą nowinę i przedstawiam dziś publikację, która na pewno Was nie zawiedzie! Poczciwa i wygłodniała ‚OLD LADY’ powraca, by delektować się przysmakami morza. Idealna na przedwakacyjne zajęcia interaktywna pozycja z dziurami, wywierci dziurę w brzuchu niejednemu małemu odbiorcy – oczywiście ze śmiechu! A tak oto zaczyna się ta nadmorska przygoda:

‚There was an old lady who swallowed a fish,

She didn’t wish to swallow a fish!

She swallowed the fish as she swam in the sea.

Merrily, she swam in the sea!

Oh no! Dear me!’

Szalona bohaterka w następnej kolejności połyka kraba, kałamarnicę, fokę, rekina, wieloryba oraz … całą morską głębinę! Mnóstwo tu rytmicznych zwrotów, elementów zaskoczenia i absurdów. Ale chodzi przecież o dobrą zabawę, prawda?

 

Schemat książeczki jest identyczny jak w THERE WAS AN OLD LADY WHO SWALLOWED A FLY – wszystko dzieje się na zasadzie reakcji łańcuchowej, a czytelnik ma szansę zajrzeć do brzucha staruszki, gdzie gromadzi się całkiem spora kolekcja przeróżnych żywych istot.

Kreatywna budowa książki, zabawne i wpadające w ucho rymy (fish-wish / crab-fab / squid-did / seal-meal / shark-dark / whale-tail / whale-fail) zachęcają do słuchania i zgadywania co kryje kolejna stronica. Melodyjny tekst można również odśpiewać. Dzieciaki bez wątpienia odnajdą frajdę w zapamiętywaniu kolejności połykanych stworzeń i z zapałem dołączą do wspólnego czytania książeczki przy kolejnych razach.

Publikacja There Was an Old Lady Who Swallowed the Sea idealnie wkomponuje się w przedwakacyjne zajęcia i śmiało można połączyć ją z tematyką SUMMER / BEACH / SEA CREATURES.

Reklamy

Marvin Wanted More – Joseph Theobald

Marvina i Molly – czyli owczy duet – przedstawiałam Wam już na blogu w recenzji publikacji MARVIN GETS MAD w ramach akcji High5. Jestem pewna, że te sympatyczne postacie zachwyciły czytelników swoim urokiem 😉 Dziś powracają z jeszcze większym natężeniem emocji – zapewniam, że będzie się działo!

Marvin nie jest zadowolony ze swojego wyglądu ani posiadanych umiejętności. Twierdzi, że jest mały i nie potrafi ani szybko biegać, ani wysoko skakać – w przeciwieństwie do innych owieczek. Mimo zapewnień Molly, iż niczego mu nie brakuje i każdy lubi go takiego jakim jest, Marvin postanawia coś zmienić. Nie zdaje sobie jednak sprawy, iż będzie to lekcja, która sporo będzie kosztowała zarówno jego, jak i otaczające go środowisko…

Marvin zaczyna jeść wszystko, co staje na jego drodze i nie ma w tym umiaru!!! Pożera trawę, krzaki, a nawet drzewa i stopniowo przybiera gigantycznych rozmiarów. Molly próbuje go przystopować, ale bez rezultatów! Robi się coraz bardziej niebezpiecznie…

Marvin staje się postrachem całego otoczenia i nic nie jest w stanie go powstrzymać! Sytuacja staje się nie do opanowania… Znikają góry, lasy, jeziora, rzeki… A Marvin wciąż chce więcej!

Co jeszcze jest w stanie połknąć ten nieokiełznany baran??? Kulę Ziemską!!! To niewiarygodne!

W końcu nastaje moment opamiętania! Marvina dopada refleksja i tęsknota za pięknym światem, za przyjaciółmi, a w szczególności za Molly. Samotność jest tak silna, iż powoduje bardzo złe samopoczucie… PO CHWILI CISZY nastaje głośne BAAAA…

…i wszystko wraca na swoje miejsce, a Marvin do swoich poprzednich rozmiarów. To doświadczenie pozwala mu polubić siebie takim jakim jest! Szkoda tylko, że aż takim kosztem.

Historia w całości:

 

Grow your own library!

Drodzy Czytelnicy!

Mam dla Was niesamowitą wiadomość! Niedawno wpadłam na trop cudotwórczych nasion. Tego jeszcze nie było i wiem, że będziecie zachwyceni – dlatego spieszę podzielić się z Wami tą nowiną! Mianowicie – już niedługo będziemy mogli uprawiać wymarzone książki. Tak! Dobrze widzicie!

Na razie produkt jest testowany i miejmy nadzieję, iż niedługo zostanie rozpowszechniony i dopuszczony do ogólnej sprzedaży. Wyobraźcie sobie, że należę do szczęśliwego grona osób, które biorą udział w badaniu wydajności tych nasion i przez kolejne miesiące będę hodować… KSIĄŻKI!!!

Każdy testujący otrzymał od producenta specjalny zestaw, w którego skład wchodzą: słoiczek z nasionkami, specjalna etykietka z unikalnym numerem i kodem przypisanym dla każdego biorącego udział w doświadczeniu, dokładne instrukcje postępowania oraz pojemniczek do wsadzenia nasion!

Nawet w telewizji i gazetach było ostatnio głośno o tym projekcie. Pewnie niektórzy za Was już widzieli we wiadomościach.

Jestem bardzo przejęta moją nową rolą książkowej ogrodniczki. Zakasam rękawy i zabieram się za sadzenie! Obiecuję na bieżąco informować Was o postępach, trzymajcie kciuki i nie zapomnijcie wpadać na bloga, będą aktualizacje!!! Jak wszystko dobrze pójdzie i plony obrodzą to z najwierniejszymi czytelnikami podzielę się szczepkami roślinki, żeby hodowla się rozprzestrzeniała! Tak więc bacznie obserwujcie bloga i nie zapominajcie o komentowaniu! 😉

 

Oi Goat! Kes Gray / Jim Field

WORLD BOOK DAY – czyli coroczne Święto Książki – hucznie obchodzone jest w Wielkiej Brytanii i Irlandii zwykle w pierwszy czwartek marca. W tym roku data ta przypada na 1 marca, natomiast w Polsce oraz wielu innych krajach Światowy Dzień Książki oraz Praw Autorskich świętowany jest w kwietniu. To wspaniała okazja by promować czytelnictwo, zaznajomić się z nowinkami literackimi, spotkać się z autorami, posłuchać oraz wspólnie poczytać ulubione książki i po prostu dobrze się przy tym bawić. Wydarzenia literackie, odbywające się głównie w szkołach i bibliotekach, uatrakcyjniają różnorodne kostiumy, gdyż tego dnia popularne jest przebieranie się za ulubioną postać literacką.

W szkołach rozdawane są specjalne kupony na książki, których asortyment każdego roku jest inny.

W tym roku jedną z 10 propozycji została książeczka autorstwa Kes Gray/Jim Field, pt. ‚Oi Goat!’, którą za chwilę zaprezentuję. Z pozostałymi propozycjami można zapoznać się na stronie www.worldbookday.com

Książeczka Oi Goat! jest czwartym tytułem z serii tych zabawnie rymowanych historyjek. Oi Frog! Oi Dog! oraz Oi Cat! nieustannie rozbawiają młodszych i starszych czytelników od momentu ich publikacji.

Bohaterką książeczki jest żaba, która klaruje swojemu kompanowi – koziołkowi, iż powinien odziać na siebie płaszcz. Ten zbytnio nie ma na to ochoty, ale żaba uparcie argumentuje, iż wszystkie zwierzęta przebierają się z okazji Dnia Książki. Tu zaczyna się potok chwytliwych rymów i przezabawnych ilustracji. „Cats put on hats” , „dogs put on clogs” , „goats put on coats‚”czy „flies put on ties” to tylko nieliczne z zabawnych zwrotów.

Jak widać ropuszka nie poddaje się i nieustępliwie tłumaczy powody kostiumowego szaleństwa, co stopniowo zaczyna przekonywać kozła, że rzeczywiście może oznaczać to niezłą zabawę.

Przewrotne zakończenie książeczki wyjaśni czytelnikowi jaką postać reprezentuje żaba – przyznajcie sami czyż to nie kreatywne przebranie? 😉

Które z przebrań najbardziej przypadło Wam do gustu? Mnie urzekły Gruffalo, Harry Potter oraz Where’s Wally! 😉

Pomysły do wykorzystania z okazji Dnia Książki znajdziecie we wpisie Do Something BOOKy, a pokaz slajdów zeszłorocznej publikacji z okazji Święta Książki – PEPPA PIG LOVES WORLD BOOK DAY – znajdziecie w zakładce CHILDREN’S BOOKS IN PICTURES pod literą P. Zapraszam również do odwiedzenia mojej tablicy na Pinterest, gdzie można odnaleźć całą gamę inspiracji na kostiumy z okazji Dnia Książki.

 

 

 

 

If You Give a Pig a Pancake – L. Numeroff / F. Bond

Znacie opowieść o niesfornej myszce, która co rusz stawiała nowe żądania cierpliwemu chłopcu? Cała historia barwnie opowiedziana i zilustrowana została w książeczce  IF YOU GIVE A MOUSE A COOKIE, a propozycja, którą za chwilę zaprezentuję, oparta jest na identycznym schemacie. Bohaterką IF YOU GIVE A PIG A PANCAKE  jest tym razem dziewczynka, która stara się sprostać wymaganiom pewnej małej, charakternej świnki, a publikacja idealnie nadaje się do wykorzystania z okazji zbliżającego się ‚Pancake Day’.

Oferując śwince naleśnika, należy liczyć się z faktem, iż po chwili pojawią się coraz to nowe i bardziej wymyślne żądania. Bo jak tu nie chcieć syropu klonowego do polania tego przysmaku? Jako, że syrop jest lepki, nieunikniona będzie kąpiel, a najlepiej jeszcze z bąbelkami!

Sama piana może być jednak niewystarczająca… Przydałyby się jakieś pływające zabawki! … Ale to dopiero początek przygody! Jeden kaprys ciągnie za sobą kolejny, czy to się kiedyś skończy?… 

Co jeszcze wymyśli ta rozkapryszona świnka? Zobaczcie sami, choć wszystkich szczegółów nie zdradzę, by nie psuć zabawy!

Ćwiczenia uzupełniające do książeczki do pobrania tutaj oraz na stronie http://www.mousecookiebooks.com/

Historyjka w całości:

The Great Granny Gang – Judith Kerr

Poznajcie gang żywotnych, tryskających energią staruszek, dla których nie ma rzeczy niemożliwych! Naprawy, remonty, przejażdżki balonem czy poskramianie dzikich zwierząt to tylko nieliczne przykłady babcinych poczynań!

Meg, Maureen, Beth, Mavis, Jane, Madge i Maud to babcie z prawdziwego zdarzenia! Wyobraźcie sobie, że tej nietuzinkowej grupce staruszek udaje się udaremnić napad na lokalną piekarnię zorganizowany przez młodocianych gangsterów! Nie ma jak dobra współpraca i konkretny plan działania!

Oj, będzie się działo! Przyszedł czas, by rozprawić się z łobuzami, którzy zupełnie nie spodziewają się takiego zwrotu wydarzeń. Nieugięte staruszki wspólnymi siłami stają na wysokości zadania i przeganiają gang, zyskując sobie tym samym względy piekarza.

Gdy emocje opadną, można pozwolić sobie na udział w uroczystym bankiecie na cześć odważnych seniorek. Wygląda na to, że starsze panie pozyskają jeszcze jedną członkinię grupy. Któż to taki? Koniecznie przekonajcie się zaglądając do tej zabawnej publikacji, przepięknie zilustrowanej przez Judith Kerr.

Takie babcie to prawdziwy skarb!

Judith Kerr o książce:

 

Inne propozycje idealnie wpasowujące się w obchody Dnia Babci to: MOG AND THE GRANNY (Judith Kerr), HOW TO HIDE A LION FROM GRANDMA (Helen Stephens), MY GRANDMA IS WONDERFUL (Nick Butterworth)

 

Shh! We Have a Plan – Chris Haughton

4 kompanów, bystry ptaszek i pewien plan… który nie do końca okazał się doskonały – tak w skrócie można spuentować intrygującą publikację, pt. Shh! We Have a Plan. W towarzystwie łowców z okładki, czytelnik wybiera się na polowanie na kolorowego ptaka, a zadanie to wcale nie należy do najłatwiejszych!

Każda kolejna stronica książki zawiera element zaskoczenia, a tym samym angażuje słuchacza do bacznej obserwacji sytuacji oraz zachowań bohaterów. Warto zwrócić uwagę na najmłodszego tropiciela, który zawsze odstaje od grupy. Czy jego nieco odmienne podejście do biegu zdarzeń pomoże czy zaszkodzi współtowarzyszom? To koniecznie trzeba zobaczyć, posłuchać, przeczytać! 😉

Nasycona humorem historia opowiedziana jest minimalną ilością tekstu oprawionego ekspresyjnymi ilustracjami w niebieskich barwach. Mnie ujęła swoją prostotą, inteligentnie przemyconym dowcipem i przewrotnym zakończeniem.

Co więcej, śmiało mogę stwierdzić, iż jest odpowiednia dla czytelników bez ograniczeń wiekowych! Idealna do czytania na głos… wielokrotnie! Polecam!

Zapowiedź książki:

 

Autor czyta Shh! We Have a Plan:

 

Opowieści w całości wysłuchasz również tutaj.

Po więcej szczegółów i informacji dotyczących twórczości autora odsyłam na jego stronę www.chrishaughton.com

Szczegółowe plany jak wykorzystać książeczkę na zajęciach można znaleźć tutaj – klik1 , klik2 , klik3

Materiały dodatkowe do książeczki można pobrać tu – klik.