BOOK to school – czyli 5 propozycji książkowych do wykorzystania w nowym roku szkolnym.

Nastał czas kolejnej edycji akcji HIGH5! Przybij Piątkę z blogującymi Anglistkami. To już 4 odsłona tego przedsięwzięcia, które cieszy się niezwykłą popularnością wsród czytelników. Propozycje książkowe z poprzednich edycji, w których brałam udział, znajdziecie klikając tutaj oraz tutaj. Tematyka dzisiejszej akcji (BACK TO SCHOOL) obejmuje szeroko pojęty powrót do szkoły, który zbliża się wielkimi krokami, w związku z czym na 14 innych blogach znajdziecie niezliczoną ilość inspiracji do wypróbowania na zajęciach w nowym roku szkolnym. Pełną listę blogów wraz z linkami znajdziecie na końcu wpisu. Zachęcam do ich odwiedzania i pozostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. A teraz juz usiądźcie wygodnie i zapoznajcie się z moimi literackimi propozycjami, które wprowadzą młodych czytelników w kolejny etap ich edukacyjnej podróży. Zapraszam do lektury!

1. Alphabet IceCream – Nick Sharratt / Sue Heap

Ta publikacja będzie idealna dla najmłodszych uczniów, którzy dopiero rozpoczną, lub całkiem niedawno zaczęli swoją przygodę z językiem angielskim. Stworzona w barwnym stylu książeczka, umożliwia zapoznanie się, bądź też utrwalenie alfabetu oraz zaznajomienie się ze słownictwem rozpoczynającym się daną literką. Jeśli mieliście uprzednio styczność z twórczością N. Sharratt’a to z pewnością rozpoznacie charakterystyczne postacie – Nick’a i Sue, którzy w tym wydaniu odsłonią nam tajniki alfabetu.

Wersja audio – klik.

Propozycje ćwiczeń dodatkowych po przeczytaniu książeczki pobierzesz tutaj oraz tu.

Jeśli interesują Cię inne propozycje książeczek z alfabetem w roli głównej, przeczytaj recenzje: EATING THE ALPHABET, MOG’S ABC oraz DR. SEUSS’S ABC.

2. Count to 10 with a Mouse – Margaret Wise Brown/ Kirsten Richards

Skoro alfabet mamy już opanowany, to nastał czas by zająć się liczeniem po angielsku. W tym pomoże nam mała myszka, która sprytnie przemierza połacie proponowanej przeze mnie publikacji.

Bohaterka przemieszcza się ze stronicy na stronicę poprzez dziurę, napotykając po drodze różne stworzenia. Podczas swojej wędrówki, sympatyczny gryzoń uczy się liczyć do 10-ciu, odkrywając tym samym otaczający świat.

Książeczka napisana jest prostym językiem i zawiera mnóstwo powtarzających się fraz, które pozostaną na dłużej w głowie czytelnika oraz umożliwią aktywne przyłączenie się do wspólnego czytania.

Kolorowe ilustracje pobudzają wyobraźnię i sprawią, iż mali słuchacze chętnie wezmą udział w tej poznawczej przygodzie. Zobaczcie sami:

Karty pracy do pobrania – klik.

Inne propozycje nawiązujące do tematyki liczenia, których recenzje znajdują się na blogu to: ONE MOLE DIGGING A HOLE, ONE IS A SNAIL TEN IS A CRAB, PETE THE CAT AND HIS FOUR GROOVY BUTTONS, TEN APPLES UP ON TOP, TIP TAP WENT THE CRAB oraz MISTER MAGNOLIA.

3. Whiffy Wilson (The Wolf who wouldn’t go to school) – Caryl Hart / Leonie Lord

Ta publikacja powinna przekonać wszystkich nieśmiałych oraz mających jakiekolwiek obawy przed powrotem do szkoły, iż nie taki diabeł straszny – a w tym przypadku wilk 🙂  – jak go malują!

„There was a wolf called Wilson

Who couldn’t count to ten.

He wouldn’t learn to write his name.

He never used a pen” – takimi słowami rozpoczyna się rymowana opowieść o Wilku, który był przekonany, że nauka jest nudna, a chodzenie do szkoły to strata czasu.

Ale od czego są przyjaciele? Dotty – koleżance Wilsona – udaje się zaciągnąć go do klasy, by jednocześnie udowodnić, jak miło można spędzić czas w szkole, nie zdając sobie nawet sprawy z faktu, że można uczyć sie bawiąc.

Ta lekka i zabawna historia napisana jest prostym językiem oraz okraszona wyrazistymi ilustracjami, które ułatwią zrozumienie tekstu. Po jej przeczytaniu wszelakie wątpliwości oraz obawy natury edukacyjnej powinny pójść w zapomnienie. Niejeden uczeń z pewnością odnajdzie w Wilsonie wiele podobieństw i obdarzy go sympatią. To lektura, do której z powodzeniem można wracać wielokrotnie podczas roku szkolnego. Polecam!

Karty pracy do pobrania tu – klik.

Inną publikacją o podobnej tematyce, której recenzję można znaleźć na blogu jest I AM TOO ABSOLUTELY SMALL FOR SCHOOL.

4. The Everywhere Bear – Julia Donaldson / Rebecca Cobb

Z pewnością wielu z Was zetknęło się z publikacją, pt. The Paper Dolls, której recenzję można przeczytać tutaj. Jeśli przypadła Wam ona do gustu, to bez wątpienia zachwyci Was również książeczka THE EVERYWHERE BEAR tego samego duetu autorskiego.

Pięknie zilustrowana historia, opowiedziana rytmicznym tekstem, przedstawia niesamowite przygody pewnego misia klasowego. Ów klasowy pluszak, nigdy się nie nudzi, gdyż każdą chwilę aktywnie spędza w towarzystwie uczniów, nawet weekendy!

Pewnego dnia zdarza się coś nieoczekiwanego, co odmienia beztroskie i radosne życie naszego bohatera. Po drodze do szkoły, The Everywhere Bear niezauważenie wypada z plecaka Matt’a – nowego pierwszoklasisty.

Tu rozpoczyna się jego niezapomniana przygoda, która pozostawi małych czytelników z zapartym tchem. Strugi deszczu zabierają niedźwiadka do ulicznego kanału, którym dostaje się do morza.

Podaczas sztormu zostaje wyłowiony przez rybaków i trafia do sklepu rybnego. Niechciany, zostaje wywieziony na wysypisko. Swoim morskim zapachem, przykuwa uwagę głodnej mewy, która przenosi go w dziobie do pobliskiego miasta. Ptaszysko uwalnia jednak misia, zorientowawszy się, iż nie jest to pożywienie.

Miś zostaje upuszczony przed drzwiami biblioteki miejskiej, dzięki czemu trafia w ręce bibliotekarki Bethany, która umieszcza go w sekcji rzeczy znalezionych. Cała ta historia kończy się szczęśliwie, gdyż regularnymi bywalcami biblioteki są pierwszoklasiści, którzy zabierają pluszaka z powrotem do szkoły! Uff!

Książeczka w oryginalny sposób oddaje szkolną atmosferę i zachęca do wspólnego czytania oraz dzielenia się własnymi przeżyciami i doświadczeniami z innymi. Zwraca również uwagę czytelnika na więzi pomiędzy uczniami a nauczycielem, oferując możliwość odwiedzenia innej klasy. Przepiękne ilustracje wyrażają emocje i kryją w sobie mnóstwo szczegółów. Mnie zauroczyło nawiązanie do książeczki The Paper Dolls, którą wychowawczyni wypożycza z biblioteki, by przeczytać dzieciom w klasie.

Historia w całości tutaj.

Pomysły na wykorzystanie książki na zajęciach znajdziesz tutaj – klik.

Kolorowanka do pobrania tutaj.

Mam nadzieję, że ta propozycja skradnie również Wasze serca oraz przypadnie do gustu Waszym podopiecznym. Polecam!

5. My Teacher is a Monster – Peter Brown

Ostatnią propozycją w dzisiejszym wpisie jest książeczka przedstawiająca nauczycieli przez pryzmat oczu dziecka. Interesująca perspektywa 😉

Niektórzy uczniowie postrzegają nauczycieli jako ‚nieludzkie’ istoty, które zamieszkują mury szkoły, a ich zajęciem jest tylko sprawdzanie testów i pracy domowej. Bobby – główny bohater książki My Teacher is a Monster – uważa Panią Kirby za potwora! Nic dziwnego! Każda jej prośba jest żądaniem, jej wymagająca mina wzbudza w nim strach, nie wspominając już o odruchu tupania nogą! Miss Kirby po prostu spędza sen z powiek swoich podopiecznych.

Pewnego dnia Bobby wybiera się do parku, gdzie uwielbia spędzać czas. Nagle jego oczom ukazuje się… Pani Kirby! Nie, to niemożliwe! Bobby ma ochotę zapaść się pod ziemię, uciekać ile sił w nogach, zdaje sobie jednak sprawę, iż takie zachowanie tylko pogorszyłoby sytuację.

Stopniowo nawiązuje się pomiędzy nimi rozmowa, gdy niespodziewany podmuch wiatru zrywa kapelusz z głowy nauczycielki. Chłopiec porywa się w pogoń za nakryciem głowy i łapie go w ostatniej chwili, co czyni go bohaterem w oczach Pani Kirby. Wpływa to na rozładowanie napiętej sytuacji i pozwala malcowi poczuć się pewniej i swobodniej.

Bobby postanawia pokazać wychowawczyni swoje ulubione zakątki parku, razem puszczają samolot z papieru (czego pani w klasie nie toleruje) i obserwują kaczki w stawie. Po pewnym czasie Robert zaczyna zauważać w swojej pani bardziej ludzkie strony.

Kluczową rolę odgrywają tu ilustracje, które ukazują metamorfozę nauczycielki – Miss Kirby, z zielonego potwora zmienia się stopniowo w całkiem przyjazną osóbkę. Następnego dnia w szkole, wizerunek nauczycielki nie wydaje się już Bobby’emu taki potworny. Samo życie! 🙂

Historia w całości:

Pomysły na wykorzystanie książeczki na zajęciach oraz ćwiczenia dodatkowe można pobrać ze strony autora – klik.

Zachęcam także do przeczytania recenzji MR TIGER GOES WILD tego samego autora.

Mam nadzieję, iż spodobały się Wam moje propozycje książek wpasowujących się w klimat rychłego powrotu do szkoły. Będzie mi miło, jeśli podzielicie się w komentarzu swoimi spostrzeżeniami, bądź innymi tytułami w tej kategorii. Mam nadzieję, że tym czytelniczym entuzjazmem uda się zarazić Waszych podopiecznych. Wszystkim życzę zatem zaczytanego roku szkolnego, a teraz już zapraszam do odwiedzenia pozostałych blogów biorących udział w akcji! Jest w czym wybierać! 😉


Pomysły przy tablicy5 pomysłów na powrót do szkoły z okularami na nosie

Małe duże5 wskazówek na pierwsze zajęcia

Made by Kate5 pomysłów na rozruszanie siódmoklasistów

Londonopoly5 przydatnych gadżetów na nowy rok szkolny

Little English Playground5 pomysłów na początek współpracy z nową grupą

Head Full of Ideas5 muzycznych propozycji na początek roku

Get Engspired – High 5! Back to school, czyli 5 tematów na pierwszą lekcję we wrześniu [DO DRUKU]

Funglish5 przedmiotów w niezbędniku lektora

Ewa SzymkowiakProwadzenie zeszytu na 5! 

Englishake – 5 sposobów, jak pisać lepsze wypracowania po angielsku, czyli zaczynamy nowy rok szkolno-akademicki

English Freak5 back to school games, czyli 5 gier na rozpoczęcie roku szkolnego

Enjoy English5 ćwiczeń integrujących na początek roku szkolnego

Edyta Pikulska5 pomysłów na przypomnienie słownictwa w klasach 1-3

AngSchoolThe Luggage Game – Walizkowy powrót do szkoły w 5 odsłonach

 

Eating the Alphabet – Lois Ehlert

Nie mogłam się powstrzymać przed chęcią zaprezentowania Wam tej publikacji. Nie zamierzam się rozpisywać, gdyż to jedna z tych propozycji, na ktorą wystarczy tylko raz spojrzeć, by wiedzieć że musimy ją mieć! Autorka – Lois Ehlert – której książki prezentowałam już na blogu (Leaf Man, Planting a Rainbow) zachwyca mnie swoim artystycznym podejściem do tematu! Jej książeczki są galerią obrazów,  związanych głównie z naturą i wykonanych w charakterystycznym stylu kolaż. Piękno ilustracji i prostota zatrzymują uwagę czytelnika na dłużej!

Eating the Alphabet jest alfabetycznym zbiorem nazw warzyw i owoców, które od razu ma się ochotę spróbować. Poszczególne stronice książeczki zaznajamiają czytelnika z całą gamą apetycznych i kolorowych tworów natury.

Pojawiają się tu zarówno popularne, jak i mniej znane produkty, począwszy od jabłka poprzez agrest, cykorię, a skończywszy na rukwi wodnej.

Jako że autorka jest Amerykanką, pojawiają sie tu nazwy takie jak: zucchini, huckleberry czy eggplant. Przyznam szczerze, ze nie tylko dzieci bedą miały co odkrywać, bo któż z Was próbował bulwiastą jicama czyli meksykańską rzepę zwaną po polsku kłębianem kątowatym lub tez persymonę 😉 ? Niby prosta książeczka, a jednak z wyzwaniem! Popatrzcie sami:

Ta publikacja to festiwal smaku, za pomocą którego możemy pobudzić do działania wszystkie zmysły. To świetna okazja, by zapoznać dzieci z teksturą, kształtem, kolorystyką, zapachem oraz smakiem wybranych owoców i jarzyn. Wszystko w porządku… alfabetycznym!

Do wnętrza książeczki zajrzysz tutaj – klik.

Posłuchaj i zaśpiewaj – klik.

Piosenka warzywna – klik.

Piosenka owocowa – klik.

Eating the Alphabet lesson plan – klik.

Karta pracy do wydruku znajdziecie na stronie http://www.kizclub.com w wersji czarno-białej- klik1,  klik2, klik3 lub kolorowej klik1, klik2, klik3.

Inne propozycje książkowe z alfabetem w roli głównej – MOG’S ABC , Alphabet Ice Cream oraz DR. SEUSS’S ABC.

What the Ladybird Heard on Holiday – Julia Donaldson / Lydia Monks

Przyszedł czas na kolejną odsłonę przygód bystrej biedronki, która w dwóch poprzednich wydaniach – WHAT THE LADYBIRD HEARD oraz WHAT THE LADYBIRD HEARD NEXT wykazała się niezwykłą kreatywnością i wraz z pomocą przyjaciół udaremniła nikczemne plany pary rzezimieszków, którzy pomimo negatywnych doświadczeń, nadal nie wyciągnęli wniosków ze swojego niegodziwego postępowania. Hefty Hugh i Lanky Len powracają bowiem, tym razem z podstępnym zamiarem zrabowania klejnotów królewskich! Czy i w tym przypadku tytułowa biedronka zapobiegnie katastrofie? Przyjrzyjmy się bliżej całemu zdarzeniu!

Zgodzicie się z pewnością, iż Londyn to wspaniale miejsce na wakacje – tam też wybrała się nasza bohaterka. Już pierwsza stronica książki wprowadza czytelnika w brytyjski klimat, prezentując niezliczone symbole metropolii. Nasz wzrok przyciągnie między innymi: London Eye, Big Ben, Tower of London, Tower Bridge, Buckingham Palace, Gherkin oraz London Zoo.

To właśnie w Londyńskim Zoo mała biedronka zamierza spędzić trochę czasu w towarzystwie różnych zwierząt. Nie zabraknie tu krokodyli, lwów, tygrysów, słoni, wielbłądów czy małpek. Ale cóż to…

Nagle oczom biedronki ukazują się znajome postacie! Domyślacie się zapewne, iż to nikt inny, tylko Hefty Hugh i Lanky Len, szykujący się do kolejnego podstępu! Nie ma czasu do stracenia, trzeba interweniować! Biedronka podsłuchuje zamiary łobuzów i czym prędzej szykuje się do działania. Okazuje się bowiem, iż z pomocą szybkości i zwinności małpki Joe, rabusie chcą okraść królową! Uważna biedronka przekazuje swój plan innym zwierzętom, pomocą posłużą również osobiste pieski królowej.

Gdy nastaje zmrok Hefty Hugh i Lanky Len wykradają małpiątko, wysyłając je do Pałacu Buckingham z ogromną sakwą, w której ma przynieść im królewską koronę.

Czy Joe załaduje do worka to, czego oczekują złoczyńcy? Jeśli chcecie być świadkami tej ‚kryminalnej’ historii to koniecznie musicie zajrzeć do wnętrza tej dynamicznej, rymowanej i mającej wiele do zaoferowania książeczki!

Możliwość wyśledzenia biedronki na każdej stronie oraz świecący brokat okraszający ilustracje, to dodatkowe atuty tej publikacji. Melodyjny tekst i wielokrotnie powtarzające się wersy czynią tę publikację atrakcyjną do czytania na głos. Śmiało mogę stwierdzić, iz duet Donaldson/Monks po raz kolejny stanął na wysokości zadania! Szczerze polecam!

Tu pobierzesz gotowe do wydruku karty pracy do książeczki – klik1, klik2, klik3, klik4, klik5.

Where’s your Eee-orrh? – Lydia Monks

Moją sympatię do twórczości L. Monks zapoczątkowała styczność z publikacją Aaaaarrgghh Spider!, która przypadkowo wpadła w moje ręce jakiś czas temu. Potem stopniowo poznawałam kolejne książeczki jej autorstwa, które nie tylko zachwyciły mnie od strony graficznej, ale także przypadł mi do gustu jej styl przekazu treści. Lydia Monks współpracuje z wieloma znanymi autorami wcielając się w rolę ilustratora, bądź też tworzy własne opowieści od A-Z. Jestem przekonana, iż wiekszość z Was doskonale zna historie: WHAT THE LADYBIRD HEARD, WHAT THE LADYBIRD HEARD NEXT czy SHARING A SHELL, do których szatę graficzną stworzyła właśnie Lydia Monks.

Dziś chciałabym zaprezentować uroczą opowieść o pewnym osiołku, który nagle stracił głos! Mowa tu o Dicky Donkey, który każdego ranka stawiał na nogi całą okolicę za sprawą niesamowicie głośnego i charakterystycznego eee-orrh! Zbuntowani sąsiedzi powoli mieli dość tych porannych alarmów i jednogłośnie stwierdzili, iż osiołek musi odejść. Przerażony Dicky zamilkł… Dosłownie!

Następnego ranka nie wydał z siebie najmniejszego dźwięku. Czy ta przypadłość minie? Jak ją wyleczyć? Czy Dicky Donkey dojdzie do siebie? Czy sąsiedzi choć przez chwilę zatęsknią za hałaśliwym zwierzątkiem?  Na te i wiele innych pytań znajdziecie odpowiedzi sięgając po tę kolorową i pełną emocji publikację. Poniższe ilustracje uchylą rąbka tajemnicy:

Jak widać ciągłe narzekanie nie zawsze przynosi zamierzone efekty, a co gorsza, często nie potrafimy w pełni docenić tego, co mamy na co dzień w zasięgu ręki.

Zobacz również prezentację publikacji I WISH I WERE A DOG w zakładce CHILDREN’S BOOKS IN PICTURES (szukaj alfabetycznie) oraz Eeeek, Mouse!

Red Rockets and Rainbow Jelly – Sue Heap / Nick Sharratt

Poznajcie Nick’a i Sue – parę przyjaciół, którzy mimo odmiennych upodobań darzą się niezwykłą sympatią. Nick lubi czerwone jabłka, Sue preferuje zielone gruszki, chłopiec woli pomarańczowe włosy, Sue natomiast podobają się włosy w kolorze fioletowym. Przewracając stronice książki, mały czytelnik stopniowo poznaje gusta tych sympatycznych bohaterów, co  z pewnością zachęci go do podzielenia się własnymi upodobaniami z innymi rówieśnikami.

Książeczka napisana jest prostym językiem i będzie wspaniałym narzędziem do wprowadzenia bądź utrwalenia kolorów oraz rozmowy o tym, co dzieci lubią, a za czym raczej nie przepadają. Ilustracje przyciągają oko żywymi barwami i sprawią, że mali słuchacze będą chcieli powracać do tej lektury wielokrotnie. Zobaczcie sami:

 

Inne propozycje autorstwa Nick’a Sharratt’a opisane na blogu znajdziesz tu – klik.

Zajrzyj również do zakładki CHILDREN’S BOOKS IN PICTURES, gdzie znajduje się pokaz slajdów publikacji Faster Faster Nice and Slow tego samego duetu autorskiego (szukaj alfabetycznie).

W świat kolorów zabiorą czytelnika również publikacje: WOW SAID THE OWL, HOORAY FOR FISH!, SOMETHING BEGINNING WITH BLUE, THE DAY THE CRAYONS QUIT, THE DAY THE CRAYONS CAME HOME oraz CRAYON. Ta ostatnia znajduje się w zakładce CHILDREN’S BOOKS IN PICTURES.

 

Hooray for Fish! – Lucy Cousins

Nazwisko Lucy Cousins z pewnością niejednokrotnie obiło się wielu z Was o uszy. Autorka i ilustratorka wykreowała postać Maisy the Mouse znanej w Polsce jako Mysia. Jeśli nie udało się Wam dotąd poznać tej zabawnej myszki to proponuję czym prędzej się z nią zaprzyjaźnić 🙂 Recenzję książeczki Maisy Goes on Holiday przeczytasz tu. Charakterystyczna kreska Lucy Cousins rozpoznawalna jest przez odbiorców w wielu krajach, a jej publikacje przełożone zostały na ponad 20 języków i sprzedają się w milionach egzemplarzy.

Bohaterką publikacji Hooray for Fish! jest mała rybka, która zabiera czytelnika w podwodną podróż po dnie oceanu. Podczas tej barwnej wyprawy spotykamy całą gamę pływających stworzonek o rozmaitych  kształtach i wzorach. Dzięki temu mały czytelnik pozna, bądź utrwali nazwy kolorów, przymiotników, liczebników, a nawet owoców i zwierząt.

Prosty, rymujący się tekst ma humorystyczne zabarwienie, a żywa grafika wypełniona po brzegi szczegółami, przyciąga oko i zachęca do bacznej obserwacji. Autorka za pomocą wyobraźni stworzyła kreatywne rybki w najróżniejszych kształtach – ryba truskawka 🍓, ananas 🍍, słoń 🐘 czy też ryba-paw.

Nakrapiane, pasiaste, kraciaste, podłużne i okrąglaste, tęczowe oraz skrzydlate ławice przyciągną uwagę nawet najbardziej aktywnych ruchowo maluchów.  Ogromną radość sprawi liczenie, porównywanie, opisywanie, a po przeczytaniu książeczki nawet tworzenie własnych wymyślnych rybek 🐡.

Ujmujące jest zakończenie całej tej historii, gdyż jak się okazuje Little Fish przemierza morskie głębiny, by na koniec odnaleźć ukochaną mamę! Urocza!

Jest czym nacieszyć oko, prawda?

Pomysły na wykorzystanie książki na zajęciach znajdziesz tutaj.

Podcast historii – klik.

Wersja animowana poniżej:

 

Pomysły na projekty plastyczne w oparciu o książkę znajdziesz tutaj.

W zakładce CHILDREN’S BOOKS IN PICTURES pod literką I znajduje się pokaz slajdów publikacji I’M THE BEST by Lucy Cousins.

Przeczytaj także: COMMOTION IN THE OCEAN, THE RAINBOW FISH oraz THE FISH WHO COULD WISH.

Niezapomniane spotkania autorskie – vol.2

Bohaterem dzisiejszego wpisu jest Steve Antony – młody i kreatywny autor i ilustrator, którego dorobek twórczy rozwija się w mgnieniu oka. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z jego publikacjami, odsyłam do przeczytania recenzji, które prezentowałam już na blogu – THE QUEEN’S HAT, THE QUEEN’S HANDBAG, THE QUEEN’S PRESENT, PLEASE MR PANDA, BETTY GOES BANANAS.

Po raz pierwszy miałam okazję poznać autora podczas promocji książki The Queen’s Present, która odbyła się w księgarni Waterstones w Londynie – więcej o tym wydarzeniu przeczytasz tutaj. Nie spodziewałam się wówczas, iż po kilku miesiącach ponownie spotka mnie szczęście uczestniczyć w prowadzonych przez niego warsztatach.

 

Oprócz tego, iż chciałabym się z Wami podzielić tym wydarzeniem, przygotowałam też konkurs, w którym do wygrania jest książka z autografem autora. Szczegóły dotyczące konkursu znajdziecie na końcu wpisu. 😉

Spotkanie miało charakter bardzo kameralny, a miejscem w którym odbywał się warsztat był kościół. Steve prezentował napisane przez siebie książki i czytał niektóre z nich, zwracając uwagę na szczegóły ukryte w ilustracjach, których prawdopodobnie spora część odbiorców nie zauważa przy pierwszym czytaniu.

Steve Antony czyta The Queen’s Hat (fragment):

 

Niesamowitym doświadczeniem było zajrzeć do wewnątrz osobistego szkicownika autora, który kryje zbiór jego graficznych pomysłów. Można dopatrzyć się tam wersji roboczych zarówno tych opublikowanych ilustracji, jak i nikomu nie znanych dotąd rysunków. Imponujące!

 

 

Kolejnym etapem spotkania była lekcja rysunku. Każdy z uczestników krok po kroku wykonywał instrukcje ilustratora i tym sposobem powstała cała galeria bohaterów z jego książek.

Osobiście nie jestem utalentowana artystycznie, ale nawet moje wersje Pana Pandy oraz Pingwina nie są chyba takie najgorsze. Co sądzicie? 😉

 

Nie zabrakło również innych atrakcji graficznych, które przybrały charakter konkursowy. Steve powoli rysował wybraną postać ze swojej książki, a zadaniem publiczności było odgadnąć, co powstawało spod jego kreski. Zabawa połączona z rywalizacją była odczuwalna na sali, gdyż nagrodą było otrzymanie danego rysunku z autografem. Była nawet szansa dla dorosłych – zobaczcie co ja przywiozłam do domu! Oto Robot z jeszcze nieopublikowanej książki, pt. Unplugged  🙂 Brawo ja!

 

Nie zabrakło również czasu na pytania i autografy.

 

Nie zapomniałam także o moich czytelnikach i poprosiłam o podpisanie książki konkursowej. Ktoś z Was będzie wkrótce jej szczęśliwym posiadaczem!

Po szczegóły i ciekawostki dotyczące twórczości autora koniecznie zajrzyjcie na jego blog http://www.steveantony.com . Znajdziecie tam mnóstwo informacji o jego publikacjach, pomysłów na lekcje do wykorzystania z jego książkami oraz bieżących event’ów. Zachęcam!

Moje spotkanie ze Steve Antony w skrócie:

 

A teraz już czas na konkurs! Let’s go bananas! 🍌

Jeśli chcesz mieć szansę wygrać ten jedyny i niepowtarzalny egzemplarz książki BETTY GOES BANANAS z autografem autora wystarczy, że pod tym wpisem zostawisz komentarz uzasadniający dlaczego to właśnie Ty zasługujesz na wygraną oraz w jaki sposób wykorzystasz tę książkę z dziećmi.

-Komentarze konkursowe można dodawać do dnia 30 czerwca 2017 r. Komentarze dodane po 30 czerwca wciąż będą mile widziane, nie będą jednak uwzględniane do przyznania nagrody. Nie zapomnij dodać imienia, abym w przypadku wygranej mogła skontaktować się ze zwycięzcą.

-Najbardziej kreatywne komentarze wezmą udział w specjalnym losowaniu, które wyłoni zwycięzcę.

-Wyniki konkursu będą ogłoszone na blogu oraz na moim fanpage na Facebooku. Będzie mi miło, jeśli udostępnisz wpis konkursowy swoim znajomym.

-Wyniki konkursu zostaną ogłoszone nie później niż 9 lipca 2017. Wysyłka nagrody powinna nastąpić w przeciągu tygodnia od ogłoszenia wyników, po uprzednim uzgodnieniu z wygranym adresu do wysyłki.

Liczę na Waszą aktywność, kreatywność i chęć dobrej zabawy! Good Luck!


Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze, nie było ich wiele, ale były bardzo wyczerpujące. Czas wyłonić szczęśliwca, który otrzyma nagrodę. Zatem z ogromną przyjemnością spieszę oznajmić, iż: 

Gratuluję!!!